W tym tygodniu świat technologii staje w obliczu znanej sprzeczności: szlachetne ideały zderzają się z trudną rzeczywistością. Czołowi badacze sztucznej inteligencji odchodzą z dużych firm, powołując się na obawy etyczne dotyczące monetyzacji i pośpiesznego wdrażania technologii. Jednocześnie nowy rynek o nazwie RentAHuman pokazuje przyspieszający trend outsourcingu zadań AI prawdziwym ludziom – rozwój, który jest zarówno niepokojący, jak i dla niektórych nieoczekiwanie lukratywny. Wojny kulturowe również nabierają tempa, gdy impreza prowadzona przez konserwatywny magazyn Evie pokazuje, jak głęboko zakorzenione bitwy ideologiczne kształtują nadchodzący cykl wyborczy.
Wyjście z laboratoriów AI: kiedy wartość spotyka się z zyskiem
Coraz większa liczba badaczy w OpenAI i innych dużych firmach zajmujących się sztuczną inteligencją odchodzi ze swoich stanowisk, publicznie wyrażając wątpliwości co do kierunku rozwoju branży. Jedna z byłych badaczek OpenAI napisała niedawno artykuł wstępny w „The New York Times” szczegółowo opisujący swoje niezadowolenie z dążenia firmy do uzyskiwania przychodów z reklam. Nie chodzi tylko o pieniądze; pytanie brzmi, czy rozwój sztucznej inteligencji będzie priorytetowo traktować doświadczenie użytkownika i względy etyczne, czy też ulegnie tej samej degradacji nastawionej na zysk, jaką obserwuje się w mediach społecznościowych.
Jak wskazuje Zoë Schiffer z Wired, branża powtarza wzorce z przeszłości, a firmy najpierw promują cele idealistyczne, a następnie nieuchronnie stawiają na pierwszym miejscu zyski. Anthropic, często pozycjonowana jako „dobra” firma zajmująca się sztuczną inteligencją, ilustruje tę sprzeczność: pomimo publicznego sprzeciwu wobec monetyzacji, jednocześnie przyjmuje finansowanie z kontrowersyjnych źródeł i potajemnie przygotowuje się do ewentualnej oferty publicznej, która będzie wymagała agresywnego wzrostu. Rotacja sugeruje, że badacze nie są skłonni do ciągłego kompromisu w zakresie swoich wartości, przechodzenia z jednej firmy do drugiej, dopóki ich ideały nie zostaną ponownie zakwestionowane.
Rent-A-Human: przyszłość outsourcingu?
Pojawienie się RentAHuman, witryny internetowej, na której agenci sztucznej inteligencji zatrudniają ludzi do wykonywania zadań w prawdziwym świecie, podkreśla niepokojący, ale logiczny kolejny krok w automatyzacji. Witryna umożliwia AI delegowanie zadań, których sama nie jest w stanie wykonać, takich jak praca fizyczna, zbieranie danych, a nawet inżynieria społeczna, prawdziwym ludziom w zamian za zapłatę. Rodzi to niewygodne pytania o przyszłość pracy, etykę wyzysku opartego na sztucznej inteligencji oraz to, czy ludzie staną się jedynie moderatorami w systemie, który ma ich zastąpić.
Fakt, że sztuczna inteligencja wykorzystuje już ludzi jako siłę roboczą do dyspozycji, pokazuje, jak szybko sytuacja się zmienia. Pokazuje także, jak „szlachetne cele” sztucznej inteligencji często sprowadzają się do bezwzględnej wydajności, w której pracownicy traktowani są jak towar.
Nowa linia frontu w wojnach kulturowych: magazyn Evie i wybory w 2024 r
Konserwatywny magazyn Evie był niedawno gospodarzem przyjęcia, które umożliwiło wgląd w siły kulturowe i polityczne kształtujące nadchodzący cykl wyborczy. Wydarzenie pokazało, jak głęboko zakorzenione są walki ideologiczne, ponieważ publikacja aktywnie kultywuje sieć influencerów i aktywistów podzielających jej program. Nie chodzi tylko o politykę; chodzi o militaryzację kultury, w ramach której media takie jak Evie celowo podsycają kontrowersje i mobilizują wyborców wokół polaryzujących kwestii.
Partia stanowi mikrokosmos szerszego trendu w stronę mediów hiperpartyjnych, w których obiektywizm poświęca się na rzecz czystości ideologicznej. Ma to istotne implikacje dla wyborów w 2024 r., ponieważ obie strony w coraz większym stopniu polegają na izbach echa, aby wzmacniać swoje narracje i demonizować swoich przeciwników.
Połączenie tych trendów – niezadowolenia w branży sztucznej inteligencji, komercjalizacji ludzkiej pracy i eskalacji wojen kulturowych – tworzy niestabilną mieszaninę. Pytanie brzmi, czy przyspieszy to dystopijną trajektorię, której wielu się obawia, czy też kryzys wymusi ścieżkę bardziej etyczną i zrównoważoną.
Ostatecznie przyszłość pozostaje niepewna. Jedno jest jednak pewne: świat technologii, rynek pracy i otoczenie polityczne podlegają gwałtownym przemianom, które wymagają krytycznej analizy.























