Firma Sears Home Services, jeden z największych dostawców usług naprawy sprzętu gospodarstwa domowego w Stanach Zjednoczonych, pozostawiła miliony rozmów klientów publicznie dostępnych w Internecie na czas nieokreślony. Badacz bezpieczeństwa Jeremiah Fowler odkrył trzy niezabezpieczone bazy danych zawierające 3,7 miliona dzienników czatów, 1,4 miliona plików audio i odpowiednich transkrypcji od 2024 r. do chwili obecnej. Wyciek ten doprowadził do ujawnienia wrażliwych danych osobowych, w tym nazwisk, adresów, numerów telefonów, części urządzeń i zaplanowanych spotkań.

Wyciek danych i reakcja

Wśród ujawnionych danych znalazły się interakcje z „Samanthą”, chatbotem AI firmy Sears opartym na technologii „kAIros”. Rozmowy te były prowadzone w języku angielskim i hiszpańskim, co wzbudziło obawy dotyczące praktyk bezpieczeństwa stosowanych przez Transformco, spółkę-matkę Sears. Fowler powiadomił Transformco na początku lutego, po czym bazy danych zabezpieczono, ale czas trwania wycieku pozostaje niejasny. Transformco odmówiło komentarza w sprawie incydentu pomimo wielokrotnych próśb.

Problemy z prywatnością wykraczające poza dzienniki czatów

Szczególnie niepokojący w związku z tym wyciekiem jest charakter ujawnionych plików audio. Niektóre nagrania trwały godzinami po tym, jak klienci myśleli, że rozmowy zostały zakończone, co skutkowało przechwytywaniem prywatnych rozmów i hałasu w tle. Nagrania obejmowały rozmowy niezwiązane z firmą Sears, wskazujące na poważne nadmierne gromadzenie danych. Potencjał wykorzystania w drodze ataków typu phishing i oszustw gwarancyjnych jest wysoki, biorąc pod uwagę udostępnione szczegółowe informacje o kliencie.

Frustracja klientów i doświadczenia związane ze sztuczną inteligencją

Dzienniki pokazują również częstą frustrację klientów związaną z chatbotem AI. Wielu użytkowników szybko zwróciło się o pomoc do człowieka, lecz spotkało się z oporem bota, który upierał się przy jego skuteczności. W jednym przypadku klient powtórzył: „Gdzie jest mój technik?” 28 razy z rzędu, a inny nazwał bota „komputerem” po serii nieprzydatnych odpowiedzi. Podkreśla to wyzwania związane z integracją sztucznej inteligencji w obsłudze klienta, zwłaszcza gdy technologia nie spełnia oczekiwań.

Szersze konsekwencje zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją

Ten incydent uwydatnia rosnące ryzyko związane z wdrażaniem sztucznej inteligencji na stanowiskach front-end. Chociaż firmy mogą szukać oszczędności poprzez automatyzację, bezpieczeństwo musi być priorytetem. Carissa Veliz, profesor na Uniwersytecie Oksfordzkim, zauważa, że ​​klienci często nie mają innego wyjścia, jak tylko powierzyć firmom ich wrażliwe dane. Opowiada się za większą przejrzystością, możliwością rozmowy z operatorem na żywo i możliwością całkowitej odmowy nagrywania.

Naruszenie danych Sears stanowi wyraźne przypomnienie, że nawet znane marki mogą narazić prywatność klientów na ryzyko z powodu nieostrożnego wdrożenia sztucznej inteligencji. Incydent uwypuklił potrzebę stosowania solidnych protokołów bezpieczeństwa i względów etycznych przy włączaniu sztucznej inteligencji do interakcji z klientami.