Czy ktoś ostatnio próbował sprzedać Ci peptydy? Najprawdopodobniej nie. Ale wkrótce się zaczną.
Peptydy, niegdyś niszowe hobby kulturystów i biohakerów w piwnicznych salach gimnastycznych, są obecnie aktywnie promowane przez wpływowych wpływowców i Sekretarza Zdrowia i Opieki Społecznej USA Roberta F. Kennedy’ego Jr. Zainteresowanie zmienia się ze zwykłej ciekawości w komercyjną gorączkę złota. W dniach 23 i 24 lipca FDA przeprowadzi przesłuchania, aby zdecydować, czy niektóre peptydy powinny zostać przeklasyfikowane. Jeżeli taka decyzja zostanie podjęta, apteki będą mogły legalnie produkować je na zamówienie (compounding). Dzięki temu mieszanki niestandardowe stałyby się legalne, unieważniając zakaz wprowadzony przez administrację Bidena w 2023 r., który ograniczał wytwarzanie tych substancji.
Sprzeciwiają się temu czołowi naukowcy agencji. Eksperci branżowi są przekonani, że decyzja będzie pozytywna.
W skład komisji oceniającej tę kwestię wchodzą zwolennicy peptydów. Wynik wydaje się z góry przesądzony. Firmy telemedyczne już przewidują otwarcie śluz. „Przygotowujemy wszystko” – mówi Mayra Ahmad, dyrektor generalny Mochi Health. Platforma początkowo skupiała się na agonistach GLP-1, ale apteki kończą obecnie badania dotyczące bezpieczeństwa. Trwa kalkulacja cen.
Na ten moment czekali niektórzy giganci wirtualnej opieki zdrowotnej. Firma Hims & Hers Health nabyła zakład produkcyjny w lutym 2026 r. i opracowuje protokoły kliniczne. Na przesłuchaniu będzie przemawiał Anant Wanjoori, dyrektor medyczny Hims. Joshua Fritzler z Olympia Pharmaceuticals twierdzi, że wydał „dużo pieniędzy” na tworzenie receptur. Są gotowi, jeśli FDA wyrazi zgodę.
W branży panuje świadomość, że wkrótce nastąpi poważna zmiana.
Boom na agonistów GLP-1 nauczył Amerykanów wstrzykiwania narkotyków w domu. Zamienił także apteki w dojne krowy. Teraz chcą więcej. Cole Thomas z RxConnexion zauważa, że klienci aptek zamawiający leki na zamówienie testują popularne peptydy. Jednym z nich jest BPC-157. Jest reklamowany jako związek promujący gojenie. To połowa stosu Wolverine’a. Skrót BPC oznacza związek ochronny do ciała.
O przetestowanie tych peptydów poproszono także firmę Sapho Bio. Cameron Bravo, badacz w laboratorium, potwierdza, że ich klienci chcą walidacji. Potrzebują dowodu, że mieszanki są czyste i bezpiecznie zapakowane. Sapho Bio przetestowało już BPC-157 i MOTS-c. Entuzjaści nazywają to drugie „ćwiczeniem w butelce”. Apteki wydają ogromne pieniądze. „Prawdopodobnie inwestują 100 000 dolarów, zanim w ogóle trafią na rynek” – mówi Bravo.
Zatwierdzenie nie jest natychmiastową „zieloną falą”. Jest okres przeglądu. FDA proponuje zasady, opinia publiczna przedstawia uwagi. Proces będzie opóźniony. Gerald Olson, wcześniej LegitScript, ostrzega przed opóźnieniami.
On planuje poczekać. „Nie chcemy być pierwsi na rynku” – mówi Wanjoori. „Chcemy być najlepsi na rynku”.
Inni nie zamierzają czekać. Amanecia Health z siedzibą w Teksasie i Wirginii zaczęła już przepisywać BPC-157. Założycielka Anne Czarnik dostrzegła trend na Instagramie. Jej dotychczasowa praktyka przepisuje te substancje niewielkiej grupie pacjentów. Podkreśla, że nie są one zatwierdzone przez FDA. Tego nie można jeszcze reklamować. Nie ma wystarczającej ilości danych. Ryzyko jest realne.
Scott Brunner z Alliance for Pharmacy Compounding ostrzega swoich członków. Nie działaj nielegalnie. Nie wprowadzaj peptydów na rynek przedwcześnie. Lekarze są pod presją. Pacjenci domagają się tych leków. Pokusa jest wielka. Szara strefa jest wszędzie.
Dostęp do tych substancji jest obecnie szokująco łatwy. Sprzedawcy internetowi oferują je wyłącznie jako „próbki badawcze”. Zastrzeżenia stwierdzają, że produkt nie jest przeznaczony do spożycia przez ludzi. Fritzler z Olimpii nazywa szarą strefę szaleństwem. „Nie bierzemy udziału”.
Tom Millman prowadzi OnTop Labs na Florydzie. Sprzedaje peptydy do celów badawczych, takie jak Melatonina II. Ludzie nazywają go „peptydem Barbie”. „Zastrzyki na opalanie”. Pobudza produkcję melaniny i zmienia koloryt skóry. FDA zajmie się tym w 2027 r., a nie teraz. Fundacja na rzecz Walki z Rakiem Skóry ostrzega przed ryzykiem zachorowania na czerniaka.
Jednak Millman nadal promuje produkt na TikTok. Konkurencja jest trudna. „Jest mnóstwo produktów” – mówi. Każdy chce mieć swoją część tortu. Zaczęła się gorączka. Najważniejsze pytanie brzmi, czy twoje zastrzyki spowodują wyzdrowienie jak Magiczna Bestia, czy też skończy się to po prostu oparzeniem słonecznym i potencjalnymi problemami zdrowotnymi. Rozpoczęło się polowanie na pieniądze. Dopiero teraz zauważasz, że drzwi się otwierają.























