Większość ludzi wierzy, że magia sztucznej inteligencji dzieje się w chmurach. Zwykle zaczyna się od pikseli. DeepMind udowodnił to już na początku.
Zastosowali uczenie się przez głębokie wzmacnianie. Brzmi to uciążliwie. Oznacza to po prostu łączenie sieci neuronowych metodą prób i błędów. Brak instrukcji. Żadnej pomocy. System obserwował surowy sygnał wejściowy z ekranu. Grała. Myliła się. Studiowała.
W jakich grach Atari AI może grać bez reguł?
Wyniki były imponujące. System nauczył się grać w około 50 różnych gier na Atari 2600.
Nie znała zasad. Technicznie rzecz biorąc, nie rozumiała, co to jest „liczenie”. Widziała tylko piksele. Przystosowała się. Ona wygrywała. Nie zostało to wcześniej zapisane. Było otwarte.
System został przeszkolony bezpośrednio na podstawie danych wejściowych z surowego ekranu, bez wcześniejszej znajomości zasad.
To jest główne dzieło. Naucz maszynę widzieć, a nie tylko liczyć.
Dlaczego WaveNet zmienia reguły gry w zakresie mowy syntetycznej
Gry to jedno. Głosy są różne. Ludzie natychmiast rozpoznają fałszywy dźwięk. A przynajmniej tak było kiedyś.
W 2016 DeepMind wprowadził WaveNet. To jest sieć neuronowa. Jej zadanie? Generuj realistyczną mowę ludzką. Nie robotyczny. Nie nienaturalne. Prawdziwy.
Bezpośrednio syntetyzowała fale dźwiękowe. Słychać różnicę. Brzmi po ludzku. Nie tak jak komputer próbujący być człowiekiem.
Jak to wpływa na przyszły rozwój sztucznej inteligencji
Co to oznacza dla Ciebie?
Oznacza to, że obniżył się próg wejścia dla „wywiadu”. Nie musisz programować każdej reguły. Potrzebujesz tylko odpowiedniego systemu treningowego.
Uczenie się przez głębokie wzmacnianie działa w grach. WaveNet działa dla głosu. Mechanizm jest ten sam: dane, informacje zwrotne, iteracje.
Czy to jest idealne? Nie. Wymaga to dużych zasobów obliczeniowych. Wymaga to ogromnych zbiorów danych. Ale ten kompromis jest tego wart. Otrzymujesz systemy, które się dostosowują. Systemy, które generalizują.
Następnym krokiem nie będą tylko większe modele. To jest mądrzejsze uczenie się. Mniej kontroli. Więcej autonomii.
Wciąż wyznaczamy granice. Ale poprzeczka została już podniesiona.





















