Johnnetta Cole nie tylko zajmowała stanowiska. Przemieniła ich.

Jako antropolog i pedagog jej kariera zapewnia kurs mistrzowski w zakresie przywództwa instytucjonalnego. Ludzie nie trafiają na szczyty takich szczebli kariery przez przypadek. Docierają do celu dzięki umiejętności poruszania się po skomplikowanych krajobrazach politycznych, często będąc jedyną osobą w pomieszczeniu o podobnym wyglądzie.

Jej wspinaczka rozpoczęła się wcześnie. Do 1964 roku wykładała na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Dziesięć lat później kierowała programem studiów afroamerykańskich na Washington State University w Pullman. Potem nastąpił Uniwersytet Massachusetts Amherst, gdzie wykładała od 1970 do 1983.

Ale prawdziwy przełom? 1987

Wtedy to została pierwszą afroamerykańską rektorką Spelman College. To nie był tylko tytuł. Oznaczało to zmianę w znaczeniu kulturowym uczelni, które historycznie było zarezerwowane dla afroamerykańskich kobiet. Na tym stanowisku pozostała do 1997 roku.

Pensjonat? Nie bardzo.

Po pobycie w Spelman przeniosła się na Uniwersytet Emory. Do 2001 r. pełniła tam funkcję wybitnego profesora antropologii, studiów genderowych i studiów afroamerykańskich przy Prezydencie. Stanowisko jest długie, ale jego zadanie było specyficzne: integrowanie dyscyplin akademickich przy jednoczesnym utrzymywaniu powiązań ze stanowiskami kierowniczymi.

W latach 2002-2007 powróciła na urząd prezydenta, tym razem w Bennett College for Women.

Potem przyszedł główny triumf jej kariery w służbie publicznej.

W latach 2009–2017 Cole był dyrektorem Narodowego Muzeum Sztuki Afrykańskiej w Smithsonian Institution. Nie chodzi tylko o kuratorowanie wystaw. Kwestią jest zdefiniowanie sposobu, w jaki dziedzictwo Afryki jest prezentowane światu. Spędziła tam osiem lat, kształtując narrację, zanim przeszła na emeryturę.

Co wyróżnia się, gdy weźmie się pod uwagę całą trajektorię?

Podciąg.

Nie przeskakiwała między niepowiązanymi ze sobą obszarami. Pozostała w dziedzinie edukacji, antropologii i ochrony kultury, ale nieustannie wspinała się po drabinie wpływów. Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles. Uniwersytet Stanu Waszyngton. Uniwersytet Massachusetts. Spelmana. Emocja. Bennetta. Instytut Smithsona.

Każdy etap dodawał warstwę władzy.

Niezależnie od tego, czy badasz ścieżki kariery w środowisku akademickim, czy kierujesz organizacją non-profit, ścieżka Cole’a oferuje konkretny plan. Nie chodzi o znalezienie jednej idealnej roli. Chodzi o wykorzystanie każdego stanowiska do budowania reputacji potrzebnej na następnym.

Nie zapytała o pozwolenie. Po prostu szła dalej do przodu.