Tote Zip Hunter’s marki L.L.Bean jest tym, czego potrzebujesz. Kropka.

Zespół WIRED mający obsesję na punkcie gadżetów spędza dużo czasu na dyskusjach na temat toreb. Zestawy EDC (do noszenia na co dzień), minimalistyczne chusty, zwykła debata wśród technoentuzjastów na temat tego, co nosić. Ale dzisiaj mówię o moim. O torbie Michaela Calore, która podróżuje ze mną co tydzień. I szczerze? To najbardziej niedoceniana torba na rynku.

W każdą niedzielę jeżdżę elektrycznym rowerem towarowym do Rainbow Grocery. Do spółdzielni jest godzina jazdy, około mili od mojego garażu. Torba jest zawsze ze mną. Jest to ciężka, zapinana na zamek torba marki L.L.Bean. Wzmocnione dno. Podszewka odporna na wilgoć. Stworzony do chaosu.

Rainbow działa w San Francisco od 1980 roku. Nie, czekaj – od 1975 roku. To stara hipisowska spółdzielnia. Produkty tutaj nie są pakowane w celofan jak u Krogera. Nie ma plastikowych pojemników, w których można przechowywać truskawki. Na cykorii jest rosa. Grzyby hubki nadal przyczepiają się do gnijących liści. Buraczany? Ona jest brudna. Ziemia przylega do niej.

To nie jest jedzenie, które można lekceważyć.

Biorą to na ręce. A raczej włożyli to do mojej Zip Hunter’s Tote.

„Ta torba nie tylko przechowuje żywność. Zachowuje prawdę o tym, skąd pochodzi żywność”.

Omówmy cechy.

Materiał: poliester 1200 denierów. To poważna, trwała tkanina. Odprawiałem go jako bagaż podczas kilkunastu lotów. Żadnych zadrapań. Żadnych przerw. Nic. Przechodzi przez odbiór bagażu jak mistrzyni.

Błyskawica? Nie jest uszczelnione. Ale to nie jest problem. Jest grubszy niż większość zamków błyskawicznych, jakie można spotkać w markowych kurtkach. Deszcz odbija się od niej. Lub zostaje wchłonięty przez kurtkę przeciwdeszczową, którą masz na sobie. Kogo to obchodzi?

Główny sekret tkwi w dekoracji wnętrz.

Całe wnętrze torby pokryte jest cienką warstwą powłoki termoplastycznej. Powinien chronić przed deszczem podczas polowań na kaczki w lasach stanu Maine. Nigdy nie polowałem na kaczki. Ale zabrałem ją ze sobą kajakiem. Jadę przez mgłę SF. Elektronika tam idzie. Idą tam futerały na gitary. W wilgotne poranki mój sprzęt pozostaje suchy.

Ale to nie jest główny cel.

Dla mnie? Torba utrzymuje bałagan wewnątrz.

W zeszłym tygodniu wybrałem się na wycieczkę samochodową pod namiot. Namiot. Buty. Płaszcz nieprzemakalny. Markiza namiotowa. Klasyczny zestaw.

Ostatniego dnia naszego pobytu w Mendocino padało. Mój namiot jest mokry. Gruba warstwa błota zatkała bieżniki moich butów. Mój namiot wyglądał, jakby ktoś go przejechał przez sosnowy las. Mokre liście. Kora. Igły.

Nie obchodziło mnie to.

Wepchnąłem mokry stos do torby. Zamknąłem zamek. Wrzuciłem to na tylne siedzenie mojego wypożyczonego samochodu.

Wnętrze pozostało suche. Wypożyczalnia samochodów nigdy nie wiedziała, że ​​przewoziłem błoto z bagien przez ich kabinę.

U siebie w domu? Opróżniłem torbę. Wywrócił to na lewą stronę. Umyłem go wężem. Gotowy.

Dwie ciężkie plastikowe tabliczki na końcach zamka błyskawicznego. Utrzymują pasek na ramię na miejscu. Nie używam paska. On spędza czas. To przeszkadza. Ale te znaki są idealne do zawieszenia suchej torby. Proste narzędzie. Bez zbędnych ceregieli.

Rozmiar ma znaczenie

Torba dostępna jest w trzech rozmiarach. Przeciętny. Duży. Bardzo duży.

Wziąłem XL. 53 litry.

Brzmi absurdalnie jak na torebkę. To jest błędne. Kiedy umieścisz go na ziemi i otworzysz górę, otrzymasz płaską przestrzeń o wymiarach 10 na 19 cali. To wygodne. Stoi o własnych siłach. Wzmocnione dno zapobiega zapadnięciu się pod ciężarem dwunastu puszek LaCroix czy stosu brudnych butów.

Nie bierz tego małego.

Bez fanaberii. Bez kłopotów

Brak kieszeni zewnętrznych. Brak amortyzacji. Brak przegródki na laptopa. Nie ma okien siatkowych ułatwiających przeglądanie zawartości.

To po prostu wiadro zapinane na zamek.

Wiadro, które przetrwa.

Jeśli szukasz równowagi estetycznej lub miękkich punktów dotykowych, poszukaj gdzie indziej. Ta torba jest na brud. Do mokrych rzeczy. Aby ciągnąć zakupy z hipisowskiej spółdzielni, podczas gdy z roweru kapie wilgoć na chodnik.

Dlaczego tak dużą część naszego życia owijamy w miękkie, wyściełane okładki? Może czasami rzeczy muszą być brudne.

W sumie. Torba czeka w garażu. Jedziemy w przyszłą niedzielę.