Nie musisz czekać do wygaśnięcia pozycji w piątek, aby zamknąć swoją pozycję. Taka jest istota umów na czas nieokreślony. Nie wygasają. Nigdy.

Zamiast tego giełdy wykorzystują sprytny, prawie niewidoczny mechanizm, aby utrzymać cenę zakotwiczoną w rzeczywistości. Wpisy do rejestru zmieniają się co kilka godzin. Płatności są wymieniane. Dzieje się to automatycznie.

Pomysł jest prosty: system sprawdza, jak bardzo cena kontraktu wieczystego różni się od rzeczywistej ceny spot – aktualnej wartości rynkowej danego aktywa.

Jeżeli kontrakty wieczyste są notowane powyżej ceny spot, rynek jest przegrzany. Długie pozycje napawają optymizmem. Krótkie pozycje działają przeciwko niemu. Zasada jest prosta: optymistyczni inwestorzy zajmujący pozycję długą płacą pesymistycznym inwestorom zajmującym pozycję krótką. Jest to podatek od dźwigni finansowej.

Jeśli cena kontraktu wieczystego spadnie poniżej ceny spot, nastroje się zmieniają. Krótkie pozycje stają się powszechne. Inwestorzy zajmujący się sprzedażą długich pozycji znajdują się w trudnej sytuacji. Teraz inwestorzy zajmujący pozycję krótką płacą inwestorom zajmującym pozycję długą.

Nazywa się to stopą finansowania. To nie jest prowizja, którą widzisz w menu. Jest to transfer wartości pomiędzy handlowcami.

Mechanizm finansowania utrzymuje kontrakty wieczyste powiązane z rzeczywistymi cenami rynkowymi, nawet jeśli nigdy nie wygasają.

Dlaczego jest to ważne dla Twojego portfela?

Ponieważ stwarza to koszt utrzymywania pozycji lewarowanych wbrew trendowi. Jeśli jesteś na pozycji długiej i cena jest znacznie wyższa niż spot, tracisz pieniądze co osiem godzin (lub w zależności od interwału na danej giełdzie). Inwestorom zajmującym pozycję krótką płacisz za pozostanie w transakcji.

Jeśli cena spadnie, a kontrakty wieczyste spadną poniżej ceny spot, otrzymasz wypłatę. Ale tylko jeśli jesteś długi.

To cykl samokorygujący. Wysokie składki są niekorzystne dla posiadaczy długich pozycji. Wynagradzają je wysokie rabaty. Celem nie jest uczynienie Cię bogatym. Celem jest zapobieganie nadmiernemu odchyleniu ceny kontraktu wieczystego od ceny spot. Bez tego kontrakty wieczyste zamieniłyby się w instrumenty pochodne oderwane od rzeczywistości, którymi handluje się w oparciu o czystą propagandę, bez odniesienia do instrumentu bazowego.

Możesz myśleć, że po prostu handlujesz kontraktem. W rzeczywistości płacisz stałą składkę za elastyczność wieczystego wygaśnięcia.

Czy warto? Zależy od Twojego czasu. I twoja cierpliwość. Rynek nie dba o cenę wejścia. Interesuje go tylko spread. I kto komu płaci, aby zamknąć tę lukę.