W Europie panuje boom na pojazdy elektryczne. Ceny benzyny gwałtownie rosną w tym kraju z powodu konfliktu w Iranie. Kupujący rezygnują z „beczek z benzyną” na rzecz gniazdek do ładowania. Sprzedaż pojazdów całkowicie elektrycznych (BEV) wzrosła o ponad 33% w pierwszych miesiącach 2026 r.

W USA dzieje się coś zupełnie innego.

Tempo wdrażania pojazdów elektrycznych jest tutaj niepewne. Sprzedaż w drugim kwartale wzrosła o prawie 15% w porównaniu do pierwszego. Tak, to jest wzrost. Jest to jednak znikome w porównaniu z całym hałasem wytwarzanym wokół tej technologii. Pojazdy elektryczne wciąż pozostają daleko w tyle za optymistycznymi prognozami sprzed zniesienia przez administrację Trumpa federalnych ulg podatkowych. Wcześniej te świadczenia sięgały 7500 dolarów. W odpowiedzi producenci samochodów ograniczyli swoje plany dotyczące pojazdów elektrycznych.

Zamiast kabli do ładowania amerykańscy kierowcy kupują hybrydy.

Kelley Blue Book przewiduje, że sprzedaż pojazdów hybrydowych wzrośnie w tym roku o 9%. Jednak ogólna sprzedaż samochodów spadła o ponad 2%.

Dlaczego Amerykanie wybierają teraz hybrydy

Ceny benzyny w USA wzrosły o 30% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Konflikt w Cieśninie Ormuz powoduje wahania cen ropy. Ludzie chcą oszczędzać pieniądze. Hybrydy łączą silniki spalinowe z silnikami elektrycznymi, co pozwala im zużywać paliwo oszczędnie, a nie w dużych ilościach. Niektóre modele można ładować z gniazdka: po rozładowaniu akumulatora przechodzą na pracę z małego zbiornika gazu. Większość z nich w ogóle nie wymaga połączenia sieciowego. Używają technologii sprzed kilkudziesięciu lat. Ale działają.

Ceny paliw nie są jedynym czynnikiem. Hybrydy są teraz dostępne w większych ilościach. Nie kosztują dużo więcej niż zwykłe samochody benzynowe. Nie mają też obsesyjnego „lęku przed pozostawieniem bez zarzutów” (lęk przed zasięgiem). Samochody w pełni elektryczne powodują, że ludzie denerwują się ze strachu przed wyczerpaniem się akumulatora podczas długich podróży. W przypadku hybryd nie ma takiego problemu.

Hybryda nie przypomina samochodu elektrycznego. To zupełnie inne auta.

Stephanie Brinley, zastępca dyrektora w AutoIntelligence, twierdzi, że hybrydy pozostaną na rynku. Nie są już tymczasowym przejściem. Dla wielu kupujących stały się one celem ostatecznym. Karl Brauer z iSeeCars.com zgadza się z tym: Ludzie chcą oszczędzać pieniądze i chcą wolności od ograniczeń zasięgu. Hybryda jest idealnym rozwiązaniem. Ma przed sobą długą przyszłość.

Ta amerykańska preferencja jest wyjątkowa. Amerykańskie samochody wyglądają zupełnie inaczej niż ich światowe odpowiedniki. W miarę jak Europa zmierza w stronę pełnej elektryfikacji, w USA hybrydy stają się coraz popularniejsze.

Efekt Toyoty

Toyota kieruje tą zmianą.

Japoński producent samochodów już pod koniec lat 90. XX wieku zastosował technologię hybrydową. Pojawił się Prius. Na początku XXI wieku Camry miała wersję hybrydową. Kiedy w 2010 roku inni producenci poszli na całość w kwestii modeli całkowicie elektrycznych, Toyota utrzymała kurs.

Amerykańscy nabywcy mogą teraz kupić hybrydową wersję niemal każdego modelu Toyoty. Popularne pojazdy, takie jak Camry i RAV4, są często sprzedawane jako modele wyłącznie hybrydowe.

Nic dziwnego, że sprzedaż pojazdów hybrydowych Toyoty wzrosła w ostatnim kwartale o prawie 20%. Brower zwraca uwagę na ważną kwestię: ludzie, którzy kupują RAV4 od dwudziestu lat, nie wnikają w szczegóły techniczne. Wchodzą do salonu, kupują nową wersję i nawet nie zdają sobie sprawy, że kupują samochód hybrydowy.

Zmniejsza się także różnica w cenie. W przypadku modeli z opcją silnika benzynowego dodanie hybrydowego układu napędowego dodaje tylko kilka tysięcy dolarów. Przy obecnych cenach jest to pomijalne.

Udział wersji hybrydowych Hondy CR-V wyniósł 51% jej sprzedaży. W zeszłym tygodniu Honda ogłosiła, że ​​zaprzestanie sprzedaży pojazdu elektrycznego Prologue w Stanach Zjednoczonych. Oferta na rok 2027 będzie składać się wyłącznie z samochodów z silnikami spalinowymi. W tym kwartale wzrosła także sprzedaż hybryd Hyundai i Kia.

Nawet amerykańscy producenci samochodów zaczynają się odwracać. Pickup Ford Maverick odniósł duży sukces dzięki swojej wersji hybrydowej. Stellantis aktywniej mówi o zelektryfikowanych układach napędowych, rezygnując z hybryd typu plug-in. GM, od dawna opierający się trendom, obecnie opiera się na technologii hybrydowej, aby przetrwać trudną transformację elektryczną.

Hybrydy pojawiły się ponad 25 lat temu i obecnie zajmują 15% rynku. Oczekuje się, że do 2030 r. udział pojazdów elektrycznych wyniesie 12%, co oznacza szybsze tempo, jednak zmiany w społeczeństwie wymagają czasu.
— Stephanie Brinley, AutoInteligencja

Zmiana jest tak silna, że nawet właściciele Tesli wskakują na modę hybrydową. Według Edmundsa ponad 20% osób, które w drugim kwartale 2026 r. handlowały pojazdami elektrycznymi, zakupiło następnie pojazdy hybrydowe. Statystyki te nie obejmują marek kierowanych bezpośrednio do konsumentów, takich jak Rivian czy Lucid. To pokazuje szerszy trend: ludzie chcą elastyczności. Nie chcą być przywiązani do jednej infrastruktury.

Brinley uważa, że ​​powolny wzrost rynku pojazdów hybrydowych to w dłuższej perspektywie dobra wiadomość dla pojazdów elektrycznych. Tempo wzrostu jest powolne. Ale stabilny. Samochody elektryczne dogonią konkurencję. W końcu. Ale do tego czasu Amerykanie trzymają się czegoś, co nie pozostawi ich w drodze bez pomocy.